Tym razem opowieść będzie nieco zoologiczna. Najpierw opowieść o tych małpach, a potem nieco komentarza z praktyki. Być może niektórzy z Was znają tę metaforę o menedżerze i małpach. Dla tych co jeszcze nie znają, opowiem ją w skrócie.

Zdarza się, że w sytuacji trudnej, wymagającej wpada pracownik do szefa i mówi: „Szefie jest problem” lub „Szefie mamy problem”, przedstawia go szybko i często też nerwowo, a potem zawiesza głos. I zdarza się, że szef mówi „Nie martw się” lub „OK, coś wymyślimy” lub prezentuje inny podobny komentarz. Zobaczcie teraz tę samą sytuację w następujący sposób: Oto do pomieszczenia szefa wpada pracownik z taką wielką i włochatą małpą na plecach i stara się ją przerzucić na barki szefa. I jeśli szef ją weźmie, lub zrobi ruch sugerujący, że może ją wziąć, to już od tej chwili odpowiada za małpę, musi ją żywić i po niej sam sprzątać (co niestety nie jest miłe). Czyli małpa jest jego.

Tak samo jest z problemem pracownika – jeśli szef tylko zasygnalizuje, że jest gotów wziąć ten problem na siebie, to „już po nim” mówiąc w przenośni. Pracownik poczuje się zwolniony z zajmowania się problemem, a szef musi się z tym borykać. Taka gra dzieje się w umysłach pracownika i szefa. Wiem, co mówię, bo w swojej karierze menedżerskiej sporo takich małp brałem na swoje barki, ale do czasu.

Jeśli Wam się taka sytuacja już przytrafiła to wiecie o czym piszę, a jeśli jeszcze nie, to duża szansa, że was dopadnie.

Jak sobie zatem radzić? Proste, nie brać małp.

Łatwo powiedzieć, często trudno zrobić. Po kolei zatem.

Po pierwsze poproś podwładnego by usiadł i opowiedział całą sprawę. Ważne żeby usiadł, bo to osłabi jej czy jego emocje. Kolejna sprawa – nie proś, aby SPOKOJNIE opowiedział, bo to słowo może zadziałać odwrotnie – po prostu poproś aby , aby przedstawił sprawę. Dalsza Twoja reakcja zależy od tego, gdzie pracownik  znajduje się na krzywej w modelu zarządzania sytuacyjnego (zapraszam do Modułu #1 Szkoły Młodych Liderów). Mówiąc w skrócie – jeśli to zółtodziób, powiedz mu co ma zrobić, aby sytuację rozwiązał. W każdym innym przypadku zapytaj jakie ma propozycje i pomóż znaleźć rozwiązanie. Nigdy, przenigdy nie bierz się sam od razu za rozwiązywanie  tej sytuacji.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że będą wyjątki. Angażuj się osobiście tylko wtedy, gdy sytuacja dotyczy bezpośrednio Twojej roli. Takie zaangażowanie jest wręcz konieczne, gdy sprawy dotyczą obszaru Twojej osobistej odpowiedzialności: spraw konfliktowych w zespole, poufnych, utrzymania dyscypliny.

Na zakończenie jeszcze jedna rekomendacja – korzystaj z takich sytuacji, gdy pracownicy chcą Ci „oddać małpę”, do budowania u nich dwóch kompetencji: rozumienia biznesu i  odpowiedzialności. Sytuacje te są znakomitą okazją do zastosowania coachingowego stylu kierowania: rozwijania samodzielności myślenia, umiejętności analizy sytuacji i  podejmowania decyzji przez pracowników.

Jeśli im się nie powiedzie w tym rozwiązywaniu sytuacji – pomóż im zrozumieć powody i poprawić się,  a jeśli wszystko pójdzie OK – zauważ to i pochwal. Nasze rekomendacje w jaki sposób menedżer / lider powinien dawać informację zwrotną w takiej i innych sytuacjach możesz znaleźć na blogu i w modułach Szkoły Młodych Liderów.

Powodzenia w niebraniu małp 😊

Autor:

Tomasz Wański