W biznesie często wskazuje się na wagę jasno sprecyzowanego celu.
Przecież CEL to podstawa działania.
Tu przytoczę fragment rozmowy Alicji z Kotem („Alicja w Krainie czarów”):
„- …. którędy mogłabym się stad wydostać?
– To zależy oczywiście, od tego, dokąd chciałabyś dojść.
– Wszystko mi jedno.
– Zatem powinno Ci być obojętne, którą drogą pójdziesz”

Bez jasno sprecyzowanego CELU każda droga będzie tylko „zapracowaniem”, a nie rozumnie wydatkowanym wysiłkiem.

Warto zatem pokusić się o pytanie, czy jasno sprecyzowany, wySMARTowany, CEL wystarcza do rozpoczęcia działań i wkroczenia na drogę solidnej pracy?
Wielu z Czytelników odpowie, że jeszcze potrzeba oszacowania czasu, koniecznych nakładów, narzędzi, wsparcia, „czegoś na motywację”, etc.
I w mojej opinii mają absolutnie rację.
A jednocześnie jeszcze czegoś tu brakuje.
I to bardzo ważnej przeczy, często przesądzającej o sukcesie.
O co chodzi? zapyta wielu z Was.

Pomyślcie – na ile entuzjazm i energia z procesu planowania CELu i drogi do jego osiągnięcia będzie Wam towarzyszył przez cały czas?
Czy zawsze będziecie mieć tę samą energię, dysponować zaplanowanym czasem, mieć sprzyjające warunki?
Doświadczenie uczy, że nie. Nie cały czas.
Przyjdą problemy w realizacji zadań, brak sukcesów, zniechęcenie – to powody wewnętrzne spadku energii.
A z zewnątrz?
Pojawią się inne PILNE działania, wpłynie sytuacja osobista, planowany urlop, pokusa robienia czegoś innego – ciekawszego, …

Jak się do tego przygotować, wpleść to w plan działania i pokonać te problemy?

W procesie planowania zawsze gdy określasz CEL zapytaj o przeszkody, gremliny, rekiny.
Pytaj co może utrudnić, zniechęcić, pożreć aktywność na drodze do CELU.
Pytaj siebie, gdy CEL jest osobisty; pytaj współpracownika/-ów, gdy to cel dla innej osoby lub zespołu.
I, koniecznie, bądź (bądźcie) tu w 100% szczerzy.
Ustalcie, jakie to mogą być gremliny i bądźcie ich świadomi.
Zaplanuj jak im stawisz czoła.
Dopiero wtedy możesz ruszać do pracy nad osiągnięciem CELU.

Pamiętaj: „Jedyne miejsce gdzie SUKCES (success) jest przed WYSIŁKIEM (working hard) to słownik.” To z podręcznika jakości firmy Xerox

Powodzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *